11/10/2013

maxi red

_________________________________________________________________________________________________

Usiąść wygodnie i patrzeć jak w zwolnionym tempie spada na podłogę. Oparcie fotela chroni tył głowy i kawałek ramion przed złymi duchami i koszmarami z kątów domu i ciemnych szaf. Wygodnie rozpostrzeć się od zagłówka do podnóżka. Móc złapać każdy szczegół z lotu. Jaki rzuca cień na dywan, kiedy wie już, że nic nie zdoła go złapać. I czy wie, że siedzę obok...

Na dziś mam dla Was coś bardzo klasycznego, ale chyba zapomnianego, a szkoda. Prosta czerwona maxi sukienka z delikatnym rozcięciem na udzie. Tu w zestawieniu z moimi ulubionymi koturnami i czarną kopertówką z prawdziwej skóry. Nie lubię czuć się obwieszona błyskotkami jak choinka, dlatego wybrałam tylko vintage komplet z kameą. Elegancko, ale nie przesadnie. 








2 comments: