Posts

Showing posts from September, 2013

welur i moher

Image
______________________________________________________________________________________________ Osobowość jest w cenie, charakter został upuszczony na ziemię. Chcąc być sobą, jesteś zablokowany. Wolność jest ceniona, a mimo to własne ja leży przy charakterze. Możesz być jedenastką, ja mogę zostać numerem trzy. Możemy pograć w grę, w którą grają Ci wyżej. Być osobno czy razem, to mało istotne teraz. Wy wybierzesz liczbę sześćdziesiąt dziewięć, ja wylosuję 1. Możemy pograć w coś, co grają Ci wyżej. Wszystko toczy się po ziemi i zabłoconych chodnikach. Możemy być trzema świnkami, bo doskonale wpasowali nas w to środowisko. On może spojrzeć na niego i stwierdzić, że wygląda bardzo bardzo pięknie. A nikt nie będzie w stanie unieść nogi. Ja mogę być numerem jeden i wylosować ją, a on jego. I widzisz moje serce w ogniu. Dla Ciebie znaleźć szczęście to jak trafić szóstkę w totolotka. Dla nas wszystkich szczęściem będzie zamknąć usta tym, którzy chcą nam zabrać słowa i myśli i ten ogień Robbinso…

long black dress

Image
_______________________________________________________________________________________________ Razem z Pawłem odwiedziliśmy mniej lub bardziej zakazane fotograficznie miejsca Warszawy, efektem tego są zdjęcia, które możecie zobaczyć w tym poście. A sukienka, którą miałam na sobie przeleżała w mojej szafie nie pamiętam już jak długo, teraz w końcu ujrzała światło dzienne w lekko zmienionej odsłonie.
Fotografował Paweł Szemraj.

hide

Image
Kiedyś to była moja skrytka. Zakamarek pod pelerynką mamy, przy szafie, pod wieszakami. Tam, gdzie cicho i ciemno, i słychać było nawet kroki kota. Głupiego uparciucha, w którym kochałam się bardziej niż później nieraz w facetach. Cicho i ciemno, a mimo to adrenalina, której nazwy jeszcze nie znałam, była wypruta ze strachu. Bezpieczna, bo niewidzialna, niesłyszalna uczyłam się oddychać bezszelestnie. To była moja skrytka, o której wiedział każdy i tak samo każdy zachowywał się tak, jakby tej skrytki nie było. Wystawiając jedynie nos poza, bo 'co to tam nos', węszyłam spiski i intrygi. Rozwiązywałam zagadki istniejące tylko w mojej głowie. A teraz, marzy mi się tylko, żeby mój płaszcz i szafa i wieszaki były czyjąś skrytką, o której z pewnością nikomu nie zdradzę i nigdy się o niej nie dowiem.